Za nami kolejne posiedzenie Wydziału Szkolenia Lubuskiego Związku Piłki Nożnej, który od początku kadencji mocno zajął się poprawą szkolenia, organizacją rozgrywek młodzieżowych czy kadrami wojewódzkimi. Dzięki zaangażowaniu członków wdrożono nowe rozwiązania, a to dopiero początek zmian.
Strefa pracy, czyli „giełda dla trenerów”
W województwie lubuskim od początku listopada pojawiła się „giełda dla trenerów” – miejsce, w którym kluby piłkarskie mogą umieścić ogłoszenie w celu znalezienia szkoleniowca, jak i również sami trenerzy mogą „wystawić się” na rynku, prezentując swoje licencje, umiejętności oraz dobre strony. Niepodważalnym plusem tego projektu jest prostota obsługi. Jak to działa? – W zakładce „Strefa pracy” na związkowej stronie trener, który szuka klubu, może zobaczyć aktualne oferty wraz z widełkami wynagrodzeniowymi, zakresem obowiązków, grupami do prowadzenia itd. Tak samo kluby, wchodząc na stronę, widzą aktualne ogłoszenia trenerów o danej licencji, specjalizacji, kompetencjach – wyjaśnia wieloletni członek wydziału szkolenia Wojciech Drożdż. Pomysłodawcą giełdy był nowy członek wydziału szkolenia Amadeusz Andruszewski. – Pomysł stworzenia „giełdy trenerów” zrodził się podczas pierwszego posiedzenia Wydziału Szkolenia Lubuskiego ZPN. W trakcie dyskusji szybko wyszło na jaw to, co każdy w środowisku od dawna czuł: po prostu brakuje trenerów. Ci, którzy chcą pracować, często mają problem, żeby znaleźć klub. Kluby natomiast narzekały, że nie wiedzą, gdzie szukać szkoleniowców, a wszystko sprowadzało się do tego, że brakuje jednego, czytelnego miejsca łączącego obie strony – wyznaje Amadeusz Andruszewski.
Idealistycznym efektem wprowadzenia giełdy byłoby podniesienie poziomu trenerów poprzez zdrową konkurencję, ponieważ problem deficytu licencjonowanych trenerów dotyczy nie tylko Ziemi Lubuskiej. – Dobrze wiemy, że na rynku trenerskim, nie tylko w województwie lubuskim, ale w całym kraju mamy deficyt. Dzięki temu nowemu rozwiązaniu, zainicjowanym przez Amadeusza, brzydko mówiąc „wykorzystamy” każdego trenera do aktywnej pracy, a klubom ograniczymy problemy w zakontraktowaniu szkoleniowca z wymaganą licencją – podsumował Kamil Michniewicz, Przewodniczący Wydziału Szkolenia Lubuskiego ZPN.
Monitoring kadrowiczów i kadrowiczek
To rozwiązanie ma na celu usprawnić wiele aspektów w lubuskich kadrach chłopców i dziewczynek. Poprawi bazę danych czy proces powołań na konsultacje lub zgrupowania. – Monitoring zawodników i zawodniczek powołanych do kadry pozwoli nam usystematyzować bazę danych, dzięki czemu będziemy mogli zwiększyć szczelność powołań, selekcji oraz doboru piłkarek i piłkarzy do poszczególnych reprezentacji – mówi Kamil Michniewicz. Poprzez raporty tworzone po akcjach szkoleniowych trenerzy klubowi i kadrowi będą mieli czarno na białym pokazane nad czym warto jeszcze z zawodnikami popracować. – Poprzez tworzone raporty będzie można wyeksponować walory, ale też braki kadrowiczów. Pozwoli nam to zindywidualizować treningi, aby jeszcze bardziej rozwinąć zawodnika. Raporty trafią także do trenerów klubowych, więc zacieśnimy również współpracę na linii klub – kadra wojewódzka – uzupełnia Przewodniczący Wydziału Szkolenia.
Rozwój piłki kobiecej – poprawa warunków, rozbudowa i modyfikacja sztabów
Kolejną kwestią, którą wziął na tapetę nowy Wydział Szkolenia Lubuskiego ZPN pod wodzą Kamila Michniewicza, który jest jednocześnie drugim trenerem reprezentacji Polski kobiet U-17, jest piłka kobieca. Prace rozpoczynają się od kadr wojewódzkich, w których proces zmian już został wdrożony, ale w niedalekiej przyszłości pojawią się kolejne nowości. Od rundy wiosennej w każdym ze sztabów pojawiła się trenerka – Piłka nożna kobieca ma swoją specyfikę, wynikającą przede wszystkim z fizjologii, biologii. Wiadomo, że w pewnych kwestiach trenerzy nie są w stanie określić możliwości, predyspozycji i aktualnego stanu dziewczynek, które w okresie dojrzewania mają momenty, w których nie zawsze umiejętności piłkarskie decydują o tym, jak się zaprezentują na boisku. I właśnie tutaj niezbędne jest doświadczenie i rola trenerek w sztabie. Głównym założeniem jest stworzenie parytetów, aby w sztabach liczba trenerek i trenerów była pół na pół. Zależy nam, aby przy kadrach pracowały panie trenerki – podsumowuje drugi trener kadry U-17.
Lubuski ZPN podjął już działania w celu poprawy warunków konsultacji szkoleniowych oraz zgrupowań. Jednym z ważniejszych kryteriów są warunki treningowe, jednak Wydział Szkolenia kładzie duży nacisk na kwestię komfortu zakwaterowanie czy wyżywienia kadrowiczek. Ośrodki są dobierane z dużą starannością, a sprzęt sportowy jest przygotowany w takich sposób, aby zawodniczki mogły się skupić tylko i wyłącznie na treningu. Kolejny planowany krok to zadbanie o sferę mentalną. – Niedługo rozpoczniemy współpracę z psychologiem, który coraz częściej jest nieodzowną częścią sztabów szkoleniowych. Problemy dzisiejszych czasów, zagrożenia i niebezpieczeństwa nie tylko w sporcie, ale w życiu tych młodych ludzi „nie śpią”. Większość żyje w sieci, w różnego rodzaju mediach społecznościowych, które często zakłamują obraz rzeczywistość i powoduje, że pewność siebie zawodniczek jest na niski poziomie. My jako trenerzy i trenerki często nie dostrzegamy tego problemu, będąc w środku cały czas, dlatego chcemy nawiązać współpracę z fachowcami w tej dziedzinie, którzy będą mogli wejść do tego środowiska, zobaczyć to wszystko obiektywnie z boku i wesprzeć dane zawodniczki w tym, co robią i pokazać prawdziwą wartość potencjału i procesu, w jakim się znajdują – dodaje z nadzieją Michniewicz.
Nowy, bo działający od kwietnia Wydział Szkolenia w Lubuskim ZPN rozpoczął kadencję z wysokiego „C”. Wprowadzony szereg rozwiązań mających na celu poprawę rynku trenerskiego, szkolenie i organizację piłki młodzieżowej oraz kobiecej w regionie to tylko zapowiedź dalszych zmian, o których z pewnością będziemy informować w najbliższym czasie.








