Zielona Góra na dwa dni stała się jednym z najważniejszych punktów na szkoleniowej mapie polskiej piłki. To właśnie w południowej stolicy województwa lubuskiego odbyła się szósta sesja kursu UEFA A.
W miniony weekend na Ziemię Lubuską na szóstą sesję kursu UEFA A zjechało się 25 trenerów z województw kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, pomorskiego, zachodniopomorskiego i oczywiście lubuskiego. Dwudniowy zjazd, poświęcony motoryce, połączył zajęcia boiskowe, siłownię, wykłady oraz pełną analizę meczu Betclic II ligi pomiędzy miejscową Lechią Zielona Góra a liderem tabeli Hutnikiem Kraków. Dał również kursantom możliwość zajrzenia do środka pracy sztabu Lechii Zielona Góra, który otworzył przed nimi swój warsztat bez żadnych barier.
Dwudniowa sesja: boisko, siłownia, wykłady
Trenerzy rozpoczęli pracę w niedzielne przedpołudnie. Po krótkim wprowadzeniu organizatorów kursanci poznali cały sztab Lechii: pierwszego trenera Sebastiana Mordala, analityka Radosława Salwę, trenera motoryki Radosława Sylwestrzaka oraz trenera bramkarzy Filipa Kurzelę. Pierwszy blok poprowadził Sylwestrzak, który szczegółowo przedstawił sposób pracy nad przygotowaniem motorycznym zespołu. Kursanci mogli zobaczyć, jak w praktyce wykorzystywane są katapulty, zegarki monitorujące obciążenia oraz jak dane z treningów piłkarskich i motorycznych wpływają na planowanie mikrocyklu. Jak podkreślali uczestnicy, wykład był „na bardzo wysokim poziomie”, a otwartość sztabu „absolutnie wyjątkowa”. – Trener Sylwestrzak, podobnie jak cały sztab, świetnie przygotował się do swojej prelekcji. Cały sztab Lechii był bardzo otwarty dla trenerów i nie ukrywał niczego, co mogłoby ich zainteresować – mówi trener koordynator Lubuskiego ZPN, Wojciech Drożdż.

Mecz Lechia – Hutnik jako warsztat analityczny
Po pierwszej części zajęć kursanci udali się na stadion przy Sulechowskiej, gdzie Lechia podejmowała Hutnika Kraków, lidera Betclic II ligi. Na mecz trener Salwa rozdał grupom zadania analityczne: każda miała przygotować materiał dotyczący wybranego aspektu gry obu zespołów. Po meczu, od godziny 17:30 do 21:00, trenerzy pracowali nad analizą spotkania, korzystając z nagrania i własnych notatek. Następnego dnia rano przedstawili swoje wnioski przed całym sztabem Lechii.
Wnioski kursantów w dużej mierze pokrywały się z założeniami przygotowanymi przez sztab. Sebastian Mordal doprecyzował kilka niuansów, odpowiadał na pytania o skład, zarządzanie zmianami i reakcję na wydarzenia boiskowe. Szczególne wrażenie zrobiła analiza drugiej połowy, w której Lechia odwróciła obraz gry.
Kursanci mogli przekonać się, jak konsekwentnie mikrocykl treningowy przełożył się na zachowania zawodników w meczu. Każdy z trenerów Lechii przedstawił swoją „działkę”: przygotowanie fizyczne, analityczne, bramkarskie czy mentalne – wszystko w kontekście konkretnego spotkania z Hutnikiem.
Trening siłowy i praktyczne doświadczenie
Po części analitycznej przyszedł czas na praktykę. W tej części zajęć trener bramkarzy Filip Kurzela przedstawił prezentację poświęconą przygotowaniu golkiperów w mikrocyklu poprzedzającym mecz. Nie ograniczył się jednak do omówienia samego tygodnia pracy – szeroko pokazał też swój model szkolenia bramkarzy, co stało się jednym z ciekawszych elementów całej sesji. Podkreślał, że w treningu nie chodzi wyłącznie o niwelowanie deficytów, ale również o konsekwentne wzmacnianie tego, co bramkarz robi najlepiej. Wiedzą powszechną jest, że dziś rola bramkarza nie ogranicza się wyłącznie do bronienia strzałów – bramkarz jest pełnoprawnym zawodnikiem z pola. Na te aspekty Kurzela zwracał szczególną uwagę, pokazując, jak w praktyce łączy technikę bramkarską z wymaganiami współczesnego futbolu.

W kolejnej części trener Sylwestrzak zabrał kursantów na pokazowy trening siły, który w Lechii stanowi element regeneracji po meczu. Trenerzy mogli na własnej skórze poczuć, jak wygląda jednostka skupiona na górnych partiach ciała – tułowiu, ramionach, grzbiecie – czyli tych obszarach, które w meczu są najmniej obciążone.
Po powrocie na salę wykładową odbyła się sesja feedbackowa. Kursanci dzielili się tym, co chcieliby przenieść do własnej pracy, a sztab podkreślał, że żadnych rozwiązań nie da się kopiować jeden do jednego, ponieważ bo każdy zawodnik jest innym organizmem i kluczowe w tym aspekcie jest dopasowanie i indywidualne podejście do zawodnika. – Piłka nożna jest grą zespołową, ale indywidualności decydują o wyniku i tego nie da się oszukać. Organizacja gry, systemy, zachowania – to wszystko jest bardzo ważne. Natomiast narzędzia, w jakie wyposażony jest zawodnik, czyli technika, taktyka, motoryka, to one wielokrotnie decydują o tym wyniku – podkreśla trener Drożdż.
Głos kursantów: „Jeden z najlepszych zjazdów”
Pozytywnych wrażeń z dwóch niezwykle intensywnych dni w Zielonej Górze nie kryli kursanci. – Dla mnie to był jeden z lepszych zjazdów, jakie mieliśmy na tym kursie. To, w jaki sposób były prowadzone zajęcia, jak otwarty był sztab Lechii. Każdy był mega zadowolony i taki „zajarany” tym, jak oni funkcjonują – mówił w rozmowie z nami drugi trener 3-ligowego Stilonu Gorzów Wielkopolski, a także wciąż jego aktywny zawodnik, Emil Drozdowicz. – Praca, którą wykonuje sztab Lechii, jest bardzo ciężka i naprawdę byłem pod ogromnym wrażeniem tego, jak on pracuje. Bardzo dużo czasu poświęcają na indywidualizację, dzięki czemu każdy zawodnik ma szansę się rozwinąć. Trenerzy przeprowadzili sesje w bardzo merytoryczny sposób i dzielili się obszerną wiedzą. Na pewno dużo z tego wyjazdu z Zielonej Góry wyniesiemy – stwierdził Paweł Sidorowicz, szkoleniowiec 4-ligowej Ilanki Rzepin.

Droga do licencji UEFA A
Świeżo zakończona, szósta sesja to dopiero część drogi do nabycia licencji UEFA A. Kursanci mają przed sobą jeszcze cztery zjazdy, staże w klubach Ekstraklasy lub I ligi, wyjazd studyjny oraz sesję podsumowującą w Białej Podlaskiej. Muszą również przygotować prezentację dotyczącą indywidualnego rozwoju wybranego zawodnika – sześciotygodniowy mezocykl, analiza deficytów i mocnych stron, planowanie treningów. To wymagający proces, ale, jak mówią sami uczestnicy, takie zjazdy jak ten w Zielonej Górze są jego najcenniejszą częścią.
Dwudniowy zjazd UEFA A w Zielonej Górze pokazał, jak ogromną wartość ma bezpośredni kontakt z pracą sztabu ligowego. Lechia nie tylko zaprezentowała swój warsztat, ale przede wszystkim pozwoliła trenerom wejść do środka: zobaczyć proces, zrozumieć decyzje, przeanalizować mikrocykl i mecz. To właśnie takie doświadczenia budują przyszłych trenerów. Książki i slajdy to jedno i nikt nie będzie negował ich przydatności. Najważniejsza jest jedna realna piłka, realny mecz i realny sztab, który nie boi się pokazać wszystkiego.








