„Małymi łyżkami”. W Świdnicy „gotują” okręgówkę i myślą o przyszłości

W podzielonogórskiej Świdnicy idzie nowe… w poszukiwaniu swojej tożsamości z lat świetności. W balansującym od ponad 15 lat między Klasą A i B klubie czuć powiew zmian, które mają wyprowadzić drużynę Błękitnych na właściwe tory i po raz pierwszy od sezonu 2009/2010 wprowadzić klub do „KEEZA” Klasy Okręgowej.

Rewolucja w Świdnicy zaczęła się latem ubiegłego roku, kiedy za stery klubu złapał nowo wybrany prezes, Stanisław Warzecha, od lat związany ze Świdnicą, choć głównie w wydaniu halowym – dowodzona przez niego drużyna Przylep-Park Świdnica od lat dominuje w lubuskim futsalu, zdobywając kolejne puchary na szczeblu województwa i reprezentując je na arenie centralnej. Przed kilkoma miesiącami prezes Warzecha stanął na czele projektu „trawiastego” z misją przywrócenia Świdnicy tam, gdzie jej miejsce i być może dołożenia czegoś ekstra.  – Myślę, że Świdnica zasługuje minimum na Klasę Okręgową, dlatego ruszyliśmy to wspólne ze znajomymi, którzy też się zaangażowali w ten projekt. Bez sensu, żeby taka miejscowość jak Świdnica grała w Klasie B. Byłem w klubie wcześniej, choć nieco bardziej z boku, kiedy grał w Klasie B i udało się zrobić awans. Udało się namówić chłopaków, żeby zostali z nami, doszli też lepsi, którzy dostali słowo, że w ciągu roku zrobimy „okręgówkę”. Każdy mi zaufał i jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy obecnie – mówi działacz.

Czyli gdzie dokładnie? Na czele tabeli grupy 2. zielonogórskiej „KEEZA” Klasa A. Z kompletem zwycięstw po 13 rozegranych do tej pory spotkaniach i 8 punktami przewagi nad drugim zespołem w tabeli przy jednym meczu rozegranym mniej. Perspektywa – trzeba przyznać – całkiem obiecująca. Jak to się stało, że zespół, który przez lata balansował między dwoma najniższymi poziomami, nagle pewnym krokiem zmierza w kierunku „okręgówki”? Przed startem bieżącej kampanii do Świdnicy przyszły bardzo solidne i znane w skali województwa nazwiska, jak Wojciech Okińczyc (w przeszłości zawodnik m.in. Górnika Zabrze czy Cracovii, 7 występów w Ekstraklasie), Paweł Wojtysiak, Artur Małecki, Krzysztof Wierzbicki czy Michał Bartnicki (ponad 80 występów w Futsal Ekstraklasie), którzy dołączyli do grającego tam od marca Przemysława Adamczaka, jednej z wciąż aktywnych futbolowych legend z Ziemi Lubuskiej. Jak to się stało, że zawodnik z historią w Ekstraklasie zdecydował się dołączyć do klubu ze Świdnicy? – Przede wszystkim pomysł prezesa na budowanie czegoś, jakby nie było, od podstaw. Dużą rolę odegrał też skład i to, że będziemy to robić dalej w tym gronie, którym się znamy praktycznie od dziecka. No i też na pewno odległość od domu. Wiadomo, że mamy coraz więcej obowiązków, jakby dzieciaki na głowie, swoje tematy zawodowe, a tutaj jeszcze gdzieś tam dajemy sobie radę, żeby to wszystko łączyć – wyznaje Okińczyc.

fot. Dariusz Biczyński / DB Team

Po letniej rewolucji ekipę ze Świdnicy zaczęto nazywać (z przymrużeniem oka) lubuskimi Galácticos, którzy – w przeciwieństwie do tych „oryginalnych” z Madrytu – ze swojego zadania się wywiązali, jesień zakończyli z kompletem zwycięstw i… pożegnaniem trenera Tomasza Trubiłowicza, którego na stanowisko zastąpił bardzo dobrze znany w środowisku Michał Grzelczyk. – Decyzja o zmianie na stanowisku trenera? Chcemy się rozwijać i to tak stopniowo. Na podstawie tego, co widziałem, to wiem, że trener Michał Grzelczyk żyje meczem. U trenera Grzelczyka wszyscy są równi, nie grają nazwiska. Na dziś jestem z pana Michała bardzo zadowolony i na tę chwilę nie widzę lepszego trenera w naszym regionie. Do tego w sztabie jest również pan Wojtek Okińczyc i pan Przemek Adamczak. Myślę, że to naprawdę idzie w dobrym kierunku – wyznaje prezes Warzecha, który na pytanie o wspomnianych Galácticos, odpowiada z humorem: – Nie do końca, bo niektórzy się z nas śmieją, że to jest klub oldbojów. Zawsze myślimy przyszłościowo, nigdy nie patrzymy na to, co jest dziś.

Dla trenera Grzelczyka, pracującego na co dzień z młodzieżą zielonogórskiej Lechii, w tym na poziomie CLJ, objęcie Świdnicy to powrót do seniorskiej piłki po półrocznej przerwie i ponad dekadzie spędzonej w innym klubie z okolicy, Zorzy Ochla.  Ciągnie wilka do lasu? – To jedna sprawa, ale też chciałem pomóc kolejnemu klubowi z województwa lubuskiego, który ma jakąś strategię, jakiś plan na to, żeby troszkę bardziej odbić swoje piętno w lubuskiej piłce. Świdnica to klub z dużymi tradycjami w futsalu i teraz władze chcą mocniej wejść w rozwój piłki seniorskiej. Po tym rozbracie Zorzą została mi zaproponowana funkcja bardziej koordynatora i osoby, która wspiera szkolenie i odpowiada też za to jak, wyglądać ma zespół seniorski. Jest nas w sztabie trzech, bo oprócz mojej osoby jest jeszcze dwóch grających trenerów: Przemek Adamczyk i Wojtek Okińczyc, czyli osoby, których korzenie też są związane z lubuską piłką, z Lechią Zielona Góra. Wszystko jest rozłożone na trzy osoby, a to też przede wszystkim związane z tym, że jeszcze mam te obowiązki w piłce młodzieżowej, z którą nie chcę się rozstawać. Prezes też doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że piłka młodzieżowa jest dla mnie bardzo ważna, dlatego wprowadziliśmy trójpodział władzy trenerskiej, jak my to nazywamy, jako innowacja i staramy popychać ten projekt Świdnicy jak najlepiej – wyznaje trener Grzelczyk, który co prawda wszedł do nowego klubu, ale absolutnie nie do nowej szatni, którą w dużym stopniu zna z dawnych lat spędzonych przy Sulechowskiej. – Dokładnie, jest tutaj spora grupa takich zawodników, których pamiętam jeszcze z czasów, kiedy też prowadziłem zespoły młodzieżowe, UKP Zielona Góra, czy później dane mi było poprowadzić przez dwa i pół sezonu zespół seniorski, najpierw jako asystent w 2. lidze, a później samodzielnie broniąc przed spadkiem w 3. lidze. W szatni jest kilku zawodników z tamtych czasów. Żartobliwie mówimy, że PESEL ciąży im przy nogach, ale liczby na tym poziomie, czyli na poziomie amatorskim, przemawiają za tym doświadczeniem. Chcemy opierać budowę struktur klubowych na zawodnikach doświadczonych, wokół których też staramy się wprowadzać taką młodzież, która kocha grać w piłkę i nie ma jeszcze śladów naznaczonych przez jakieś wielkie szkolenie. Chcemy młodzieży, która po prostu robi to z pasji, uwielbia grać w piłkę – zapowiada trener.

fot. Dariusz Biczyński / DB Team

Z nowym trenerskim tridente drużyna wzmocniona w zimowym okienku transferowym kolejnymi zawodnikami z przeszłością na poziomie 3. ligi, jak Aron Athenstad czy Jan Zioła, rozpoczęła rundę wiosenną z wysokiego C, pokonując na wyjeździe wicelidera, rezerwy 4-ligowej Odry Nietków. Błękitni są na najlepszej drodze, by już w nadchodzącym sezonie grać w „okręgówce”, choć prezes Warzecha kurtuazyjnie niczego jeszcze nie chce przesądzać. – Nie, absolutnie awansu jeszcze nie mamy. Na pewno będziemy mogli pogadać o tym na koniec rundy. Piłka jest nieprzewidywalna i przede wszystkim uczy pokory. Chcemy po prostu grać i wygrywać, bo to nas najbardziej mobilizuje – stwierdza działacz, któremu wtóruje trener Grzelczyk. – Zawsze skromnie powtarzam: małymi łyżkami. I na razie ta mała łyżka to jest ten poziom rozgrywek. Od czerwca zobaczymy, czy będzie to troszkę większa łyżka, ale nie też jeszcze największa… Będziemy to obserwować jako trenerzy, bo nie chcemy od razu też popełniać błędów tych zespołów, które dziś są wycofywane z rozgrywek. Podchodzimy do tego tematu ostrożnie – mówi szkoleniowiec.

O perspektywie najbliższej przyszłości opowiada też Wojciech Okińczyc, którego zdaniem podstawą funkcjonowania klubu w najbliższych latach jest zapewnienie mu odpowiedniego zaplecza. – Myślę, że ten awans do okręgówki na ten moment to jest oczywiście niezbędne minimum, które powinno być w Świdnicy. Natomiast dalej skupiłbym się na tym, żeby klub ze Świdnicy przede wszystkim zajął się infrastrukturą, stworzył warunki do trenowania, do rozwoju dla dzieciaków. Żeby skupił się na tym, żeby boiska, które aktualnie są w Świdnicy, były przygotowane w najlepszy możliwy sposób. Chciałbym, żeby gmina bardzo zaangażowała się w pomoc prezesowi w zrobieniu takiego miejsca pod Zieloną Górą, w którym przede wszystkim dzieci i ludzie z regionu mieliby możliwość rozwoju. A jeśli takie właśnie fundamenty powstaną, to wtedy można zastanowić się nad tym, żeby taki klub grał w wyższej lidze jak Klasa Okręgowa – kwituje napastnik.

Pozostałe aktualności

Losowanie par II rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Świebodzin

0
Zarząd Podokręgu Świebodzin informuje, że 9.04.2026 r. odbyło się losowanie par II rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu, w którym uczestniczyli Prezes Lubuskiego ZPN Robert Skowron, członek Zar...

Komunikat Wydziału Dyscypliny nr 22 sezon 2025/2026 z dnia 09.04.2026 r.

0
Przedstawiamy komunikat nr 22 Wydziału Dyscypliny z dnia 09.04.2026 r. – sezon 2025/2026. Komunikat nr 22Pobierz

Zmarł Jacek Magiera

0
Lubuski Związek Piłki Nożnej z głębokim smutkiem i ogromnym żalem przyjął informację o śmierci Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski. Miał 49 lat. Rodzinie, Przyjaciołom...

Powołania na konsultację szkoleniową rocznika 2015

0
Wydział Szkolenia Lubuskiego ZPN w Zielonej Górze informuje, że w dniu 15.04.2026 w Nowej Soli odbędzie się zgrupowanie selekcyjne kadry U-11. Powołani zostali następujący zawodnicy: POWOŁANIA 201...

Powołania na konsultację szkoleniową rocznika 2012

0
Wydział Szkolenia Lubuskiego ZPN w Zielonej Górze informuje, że w dniu 13-14.04.2026 w Kożuchowie odbędzie się zgrupowanie zakończone meczem kadry U-14 z Dolnośląskim ZPN. Powołani zostali następując...

Pary 1/4 finału STS Pucharu Polski na szczeblu Lubuskiego ZPN

0
Poznaliśmy pary 1/4 finału STS Pucharu Polski na szczeblu Lubuskiego ZPN. Mecze tego etapu rozgrywek odbędą się 22 kwietnia 2026 roku o godzinie 17:00. Zestaw par 1/4 finału STS Pucharu Polski...

Losowanie 1/4 finału STS Pucharu Polski na szczeblu Lubuskiego ZPN

0
Znamy komplet ćwierćfinalistów STS Pucharu Polski na szczeblu Lubuskiego ZPN. W ostatnim spotkaniu 1/8 finału rozgrywek Lechia Zielona Góra pokonała w Kożuchowie miejscową Koronę 10:0 i dołączyła...

Szymon Marciniak: Puchar Tymbark to dla dzieci prawdziwe piłkarskie emocje

0
Sędziował finał Mistrzostw Świata i finał Ligi Mistrzów, ale równie dużą wagę przykłada do meczów najmłodszych piłkarzy i piłkarek. Szymon Marciniak opowiada o emocjach towarzyszących finałom Puc...

Powołania na konsultację szkoleniową rocznika 2015

0
Wydział Szkolenia Lubuskiego ZPN w Zielonej Górze informuje, że w dniu 07.04.2026 w Lubsku odbędzie się zgrupowanie selekcyjne kadry U-11. Powołani zostali następujący zawodnicy: POWOŁANIA LZPN RO...

Powołania na konsultację szkoleniową kadry U-15 kobiet

0
Wydział Szkolenia Lubuskiego ZPN w Zielonej Górze informuje, że w dniach 10-12.04.2026 odbędzie się III turniej makroregionalny el. OOM w Kostrzynie nad Odrą dziewcząt U-15. Powołania otrzymały n...