„Celem jest 2. liga”. Beniaminek z Bytomia Odrzańskiego mierzy wysoko

Odra Bytom Odrzański, która jeszcze w 2022 roku grała w klasie okręgowej, dziś świętuje historyczny awans do 3. ligi i nie zamierza na tym poprzestać. Klub z nieco ponad 4-tysięcznej miejscowości sprowadza zawodników z ciekawą przeszłością, buduje nowoczesny kompleks sportowy i… celuje w awans do 2. ligi.  O tym, skąd w Bytomiu tyle zapału, opowiada prezes klubu, Piotr Michalewicz.

Kiedy rozmawialiśmy przed startem rundy wiosennej wasze nastawienie było jasne – liczył się tylko awans. Wiosną Odra Bytom Odrzański odrobiła punkt straty do lidera ze Zbąszynka, kończąc ligę z pewną, 9-punktową przewagą i przede wszystkim historycznym awansem do 3. ligi. Łatwo jednak nie było, bo na przestrzeni rundy mieliście swoje lepsze i gorsze momenty.

To była trudna runda, która kosztowała nas sporo zdrowia, nie tylko piłkarzy, ale wszystkich osób, które pracują przy klubie. Faktycznie bardzo dobrze rozpoczęliśmy tę rundę, idąc łeb w łeb z Syreną Zbąszynek, jednak przydarzył się taki moment, który wiedzieliśmy, że będzie, czyli dwie porażki z rzędu – z Przybyszowem i Syreną. Swoją drogą to dwa zespoły, których ani razu nie pokonaliśmy w 4. lidze, mieli na nas patent. Po wysokiej porażce [1:6 ze Zbąszynkiem – dop. red.] padło wiele męskich słów i wiedzieliśmy, że jeśli szybko się nie pozbieramy, to ten cel może się oddalić, a każdy wiedział, że chcemy i zrobimy wszystko, by awansować. Wbrew pozorom ta porażka nas umocniła i – jak mówiłem chłopakom – trochę oddzieliła mężczyzn od chłopców. Wszyscy mocno wzięli się w garść. Pamiętam, że po tej porażce wygraliśmy kilka meczów, w których strzeliliśmy bodaj 20 goli, więc wyniki robiły wrażenie i reakcja zespołu była odpowiednia. Od tamtego momentu, poza ostatnim spotkaniem z Żaganiem, w którym graliśmy w mocno „wakacyjnej” formie, wygraliśmy większość meczów. Za nami trudna runda, bardzo wymagająca organizacyjnie, przygotowawczo i kadrowo, ale okazało się, że to co mówiliśmy o silnej ławce i wzmocnienia, których potrzebę wiele osób kwestionowało, okazały się jak najbardziej potrzebne. Szeroka ławka i wyrównana kadra były kluczem do zwycięstwa. Myślę, że wygraliśmy tę ligę zdecydowanie, choć – jak powtarzam – nie było łatwo. Wiedzieliśmy, że wszyscy będą się na nas „napinać”, bo, choć byliśmy beniaminkiem, to każdy do nas przyjeżdżał zagrać swój najlepszy mecz. To było dobre przetarcie przed tym, co czeka nas teraz, ponieważ od początku sezonu mieliśmy wysoko postawioną poprzeczkę. Sprostaliśmy temu jako zespół i klub i dzisiaj cieszymy się z tego, że awansowaliśmy. Przed nami historyczna 3. liga.

Przygotowania do nowego sezonu to zawsze dla klubu nowe rozdanie. Jak układacie to pod względem personalnym? Wiemy, że z klubem ze względów rodzinnych pożegnał się trener Grzegorz Tychowski, a jego miejsce zajął Maciej Górecki. Rozumiem, że w szatni też dojdzie do kilku zmian?

Naprawdę szkoda, że trener Tychowski podjął taką decyzję, którą oczywiście w pełni rozumiemy i pozostajemy w bardzo dobrych relacjach. To świetny fachowiec, za nami wspaniałe dwa lata. My jako klub mu bardzo pomogliśmy, a on nam, ale życie nie znosi próżni i piłka również. Musieliśmy działać i bardzo szybko udało się dogadać z trenerem Maciejem Góreckim, który u mnie zawsze miał wysokie notowania, bardzo ceniłem jego warsztat. Od trenera Góreckiego rozpoczęła się budowa praktycznie nowego zespołu, ponieważ myślę, że około 40-50% zawodników się wymieni. Po sezonie postanowiliśmy rozstać się z Damianem Piotrowskim, Szymonem Kowalaszkiem, Miłoszem Jaskułą i Kamilem Chałupką. Możliwe, że jeszcze jakieś odejścia będą, wszystko jest przez nas mocno kontrolowane. Oczywiście pojawiło się też kilka nowych twarzy. Doszedł zawodnik, który w ubiegłym sezonie rozegrał 22 mecze w 1. lidze, czyli Miłosz Jóźwiak. Do tego Bartosz Szafer, bardzo dobry bramkarz, jeszcze młodzieżowiec. Ze Świebodzina przyszedł wyróżniający się w ubiegłym sezonie Mkhwanazi Mlungisi, Mikołaj Zięba z Górnika Zabrze, wychowanek Wisły Kraków, Yauheni Semianchuk, którzy przychodzi z polskiej ligi, jednak zdążył już zadebiutować w białoruskiej ekstraklasie w Dynama Mińsk, Wiktor Wawrzyniak z drugiej drużyny Chrobrego Głogów, etatowy obrońca w 3. lidze, Damian Koppenhagen, który jest bardzo znaną postacią w województwie i z miejsca widzimy, że daje sporo jakości i w szatni, i na boisku.

Na pewno podczas tego okresu transferowego nie spałem – dosłownie i w przenośni, ponieważ kosztowało mnie to bardzo dużo czasu. Fajnie, że widzimy już finał tego wyścigu i mam nadzieję, że ta kadra pozwoli nam na bardzo dobrą grę w 3. lidze, bo tego po prostu oczekujemy.

Jak podchodzicie do tej 3-ligowej rzeczywistości, która jest dla was przecież czymś zupełnie nowym. W miniony weekend zagraliście sparing z jednym z rywali, Ślęzą Wrocław, który wygraliście wysoko 6:1. To pokazuje, że przygotowania zmierzają w dobrym kierunku.

Przed ligą zawszę będę komunikował to w jasny sposób i nie wynika to z tego, że jestem zarozumiały, tylko zawsze lubię stawiać wysoko cele – to raz. Dwa – tak mnie nauczono, że w piłkę gra się zawsze tak, aby wygrywać. Dzisiaj, jeśli ktoś mnie pyta o nasz cel, to celem klubu jest awans. Oczywiście wiele osób może to później weryfikować, za 5 kolejek ktoś może powiedzieć, że ten Michalewicz jest jednak wariatem, bo się pomylił, jeśli się pomylił. Albo jest wariatem, że faktycznie myśli o awansie, bo po 5 kolejkach możemy zrobić jakiś ciekawy wynik. Dzisiaj nie znam połowy kadr pozostałych zespołów, my pozyskujemy bardzo ciekawych i jakościowych zawodników, którzy dołączą do jakościowych piłkarzy, których już w kadrze mieliśmy. Nie wyobrażam sobie stanąć przed tymi 24 ludźmi i powiedzieć im: „Słuchajcie, naszym celem jest bezpieczne utrzymanie”.

Od dwóch lat ja, jako prezes, oraz cały klub mierzymy się z presją wygrywania. Przed meczem pocą mi się ręce ze stresu, a jak jechałem na spotkanie z Żarami, kiedy mieliśmy już pewny awans, to nie czułem żadnych emocji. Po prostu nie wyobrażam sobie tego, by grać o 7. czy 8. miejsce w lidze, to mnie zupełnie nie interesuje. Wydaje mi się, że ta kadra pozwoli na to, by utrzeć nosa wielu. Może będę tym wariatem, który się pomylił, a może ktoś uzna, że czułem, iż faktycznie możemy to zrobić. Zapewne karty zostaną odkryte po paru kolejkach, ale na dziś celem klubu jest awans do 2. ligi.

Od kiedy stoi pan na czele klubu nie sposób nie odnieść wrażenia, że wszystko zmierza w jasno sprecyzowanym celu. Był awans w cuglach z klasy okręgowej do 4. ligi, a po roku od razu do 3. O Bytomiu jest głośno, klubowe media działają na profesjonalnym poziomie, a w tle budowa kompleksu sportowego z prawdziwego zdarzenia.

To jest to, co widać teraz, ale kiedy przychodziłem 4 i pół roku temu, to wcale tak nie było. Wtedy nikt o Bytomiu Odrzańskim nie mówił i nikt nie chciał tutaj grać. Ta budowa nie rozpoczęła się 2 lata temu, jakby wielu mogło się wydawać, ale 4-5 lat temu, kiedy na treningi przychodziło 5 zawodników, a grupy młodzieżowe były zupełnie niepoukładane. Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej. Mamy ponad setkę dzieci trenujących w klubie, sekcję cheerleaderek, akademia się rozwija, wszyscy trenerzy mają uprawnienia zrobione prze klub, startujemy z drugą drużyną. Do tego pozyskaliśmy 9 milionów złotych na budowę pierwszego etapu stadionu, 5,5 miliona w zanadrzu na drugi etap, a przed nami jeszcze budowa hali. Postawiliśmy na budowę infrastruktury, co zaczęło się dziać już dawno, a w międzyczasie zaczęliśmy myśleć o wyniku sportowym i fajnie to wychodzi. Pasja zawsze rodzi profesjonalizm. Nie wyobrażam sobie robić klub „na pół gwizdka”, co też przekazuję zawodnikom, wymagając od nich pełnego zaangażowania i sam od siebie też to daję. W klubie jest coraz więcej osób chętnych do działania. W Bytomiu Odrzańskim jest fajna koniunktura na piłkę. Popierają to mieszkańcy, popiera to władza, co jest niezwykle istotne w przypadku klubów piłkarskich w Polsce. Dodatkowo poukładaliśmy to sponsorsko i wydaje mi się, że to całkiem dobrze wychodzi. Śmiem twierdzić, że my, jako klub, kojarzymy się dobrze i robimy świetną promocję miastu, naszym sponsorom. Ja się z tego bardzo cieszę, zamierzamy dalej iść tą drogą. To nie jest projekt na lato, tylko na lata, co już udowodniłem, bo każdy mówił, że pobędę w klubie rok i się zawinę. Mocno się tym zajarałem, poświęcam na to bardzo dużo czasu i uważam, że naprawdę duże rzeczy jeszcze przed nami. Chciałbym być tym wariatem i zrobić tu coś naprawdę „grubego”.

Wybudowanie nowoczesnego kompleksu sportowego, który zostanie w Bytomiu Odrzańskim na lata, jest takim oczkiem w głowie prezesa Michalewicza? Czymś, co będzie chciał po sobie zostawić niejako na pamiątkę?

Tak. Będziemy dysponować trzema boiskami o takim samym wymiarze: dwoma naturalnymi i jednym sztucznym. Sztuczne będzie posiadało oświetlenie, tak samo jak główne z naturalną murawą, gdzie będzie oświetlenie spełniające wymogi 2. i 3. ligi, czyli w końcu w lubuskim będzie można zagrać mecz ligowy o godzinie 20. To mój taki mały cel. Do tego trybuna, na razie na 600 miejsc. Pod nią całe zaplecze socjalne, odnowa biologiczna, siłownia, sala crossfitowa. Na górze sala VIP, konferencyjna, pomieszczenia zarządu itd. Ta trybuna będzie naprawdę bardzo nowoczesna. Dodatkowo w bezpośrednim otoczeniu obiektu ma powstać hala sportowa, z której będzie wychodziła kolejna trybuna na około 1000 miejsc. Naturalnie trybuna z hali połączy się z trybuną, która już będzie w użytku. Będzie to naprawdę ciekawy obiekt. W planie jest też boisko do street footballu i koszykówki, które będą znajdować się bardziej od strony działek. Jeszcze trochę rzeczy do wciśnięcia się znajdzie, bo chcemy też zrobić boisko do siatkówki plażowej i beach soccera. Chcemy skupić tutaj wiele sportów. Padł też pomysł na padla. Każdy myślał, że się może na to zamknę i nie będę chciał robić, a ja powiedziałem róbmy to, szukamy pieniędzy, gdzie się tylko da. To centrum sportowe na razie będzie mocno piłkarskie, ale docelowo ma łączyć wiele dyscyplin i mam nadzieję, że przyciągnie wielu amatorów sportu. Mamy to szczęście, że leżymy na pograniczu województwa dolnośląskiego, więc nie tylko województwo lubuskie będzie miejsce, z którego chcemy czerpać potencjalnych gości na tym obiekcie.

Podsumowując – w Bytomiu Odrzańskim sky is the limit?

Nawet od trenera Tychowskiego dostałem na pożegnanie zdjęcie z naszymi różnymi kadrami, gdzie jest właśnie napisane sky is the limit. To mi przypomina o tym, że zawsze wysoko stawiam sobie cele. Nie zawsze udaje mi się je zrealizować, ale uważam, że to jedyna słuszna droga. Dzisiaj działamy na pograniczu piłki amatorskiej i profesjonalnej. Uważam, że te różnice nie są mimo wszystko tak duże, bo zawsze chodzi o potencjał ludzki. Jeśli ten potencjał w klubie, wśród osób zarządzających i zawodników będzie wysoki, to nie możemy mówić, że chcemy grać o bezpieczne miejsca czy nie robić dużych rzeczy, bo jesteśmy w Bytomiu Odrzańskim. Uważam, że nic nie powinno nas ograniczać. W Niecieczy, która jest jeszcze mniejsza, nikt nie zabronił postawić kina i teatru, choć jasne, że tam jest wielki sponsor. Idziemy tym tropem i nie zamierzamy z tego rezygnować.

Pozostałe aktualności

Powołania kadry rocznika 2011 na makroregionalny turniej o puchar K. Górskiego

0
Wydział Szkolenia Lubuskiego ZPN w Zielonej Górze informuje, że w dniach 22-26.04.2024 r. w Woli Chorzelowskiej odbędzie się turniej makroregionalny kadry U-13 w ramach rozgrywek o puchar K. Górskieg...

Powołania kadry rocznika 2010 na międzynarodowy turniej w Lindow

0
Wydział Szkolenia Lubuskiego ZPN w Zielonej Górze informuje, że w dniach 22-25.04.2024 w Lindow koło Berlina odbędzie się konsultacja kadry połączona z Turniejem Międzynarodowym. Powołani zostali nas...

Powołanie na otwarte konsultacje kadry dziewcząt – rocznik 2013

0
Wydział Szkolenia Lubuskiego ZPN w Zielonej Górze informuje, że w dniu 24-04-2024r. w godzinach 10:00-14:00 w Gorzowie Wielkopolskim odbędzie się otwarta konsultacja kadry dziewcząt - rocznik 2013. P...

Wizyta Prezesa Skowrona w Sławie, Konotopie i Słonem

0
W sobotę, 13 kwietnia, Prezes Lubuskiego Związku Piłki Nożnej Robert Skowron odwiedził Sławę, gdzie mógł przyjrzeć się postępującym w bardzo dobrym tempie pracom remontowym obiektu 4-ligowego klu...

Komunikat Wydziału Dyscypliny nr 22 sezon 2023/2024 z dnia 11.04.2024 r.

0
Przedstawiamy komunikat nr 22 sezon 2023/2024 z dnia 11.04.2024 r. Wydziału Dyscypliny Lubuskiego ZPN oraz komunikat nr 21 Zespołu Orzekającego Wydziału Dyscypliny LZPN w Gorzowie Wlkp. kOMUNIKAT-...

Porażka kadry 2010 z Zachodniopomorskim ZPN

0
Za nami pierwszy mecz rundy rewanżowej eliminacji do turnieju finałowego o Puchar im. Kazimierza Deyny. Kadra Lubuskiego ZPN uległa w Szczecinie Reprezentacji Zachodniopomorskiego ZPN 0:4. ...

Nowe bramki dla Korony Kożuchów i Sprotavii Szprotawa

0
Prezes Lubuskiego Związku Piłki Nożnej Robert Skowron i członek Zarządu Andrzej Graczyk odwiedzili Koronę Kożuchów i Sprotavię Szprotawę, aby wręczyć klubom bramki dla kat. wiekowej Żak. Podczas wizy...

Pary 1/4 finału FORTUNA Pucharu Polski na szczeblu woj. lubuskiego

0
Poznaliśmy pary 1/4 finału Fortuna Pucharu Polski na szczeblu woj. lubuskiego. Wszystkie mecze tej fazy rozgrywek odbędą się 24 kwietnia o godz. 17:00. Pary 1/4 finału FORTUNA Pucharu Polski na sz...

UEFA Regions’ Cup: Porażka w serii rzutów karnych

0
W półfinale makroregionalnych eliminacji do UEFA Regions' Cup kadra Lubuskiego Związku Piłki Nożnej po serii rzutów karnych uległa Opolskiemu Związku Piłki Nożnej. W regulaminowym czasie gry m...

Turniej Gry 1×1 wraca na boiska! Rozpoczęły się eliminacje do etapu regiona...

0
Wystartowały eliminacje do II edycji Turnieju Gry 1x1 – rozgrywek organizowanych przez Polski Związek Piłki Nożnej oraz Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej. Kluby piłkarskie mają czas na zgłoszenie repr...