Klasyczny hat-trick Akademii Piłkarskiej Macieja Murawskiego! W wielkim finale Pucharu Prezesa Lubuskiego ZPN w kat. Młodzik Zielonogórzanie pokonali po bardzo emocjonującym spotkaniu Stilon Gorzów Wielkopolski 3:2 i w nagrodę pojadą na październikowy mecz reprezentacji Polski z Rumunią w ramach Ligi Narodów.
V edycja rozgrywek o Puchar Prezesa Lubuskiego ZPN przeszła do historii. Wzorem poprzednich lat, tak i w tym sezonie chłopcy z roczników 2013-2014 sprawdzili się w warunkach na co dzień dla siebie nieco obcych, ale też takich, w których przyjdzie im rywalizować lada chwila: na pełnowymiarowym boisku i w 11-osobowych zespołach. Tradycyjnie rozgrywki prowadzone były w formacie pucharowym, w którym przegrani odpadali z turnieju, którego punktem kulminacyjnym był wielki finał rozgrywany dokładnie tego samego dnia i na tym samym stadionie, co wielki finał wojewódzkiego Pucharu Polski seniorów – tym razem na stadionie OSiR w Gorzowie Wielkopolskim.
Celem turnieju jest przygotowanie chłopców do gry w kategorii trampkarz, czyli pierwszej, na której młodzi adepci rywalizują na „dużym” boisku, „dużych” bramkach i w 11-osobowych zespołach. Zwiększenie przestrzeni sprzyja grze ofensywnej, co w tym roku dobitnie pokazują statystyki: w 15 rozegranych spotkaniach wszystkie zespoły zdobyły łącznie 129 bramek, co daje średnio 8,6 bramki na mecz (dla porównania, w poprzednim roku padło 112 goli, średnio 7,5 na spotkanie).
Środowy finał być może nieco zaniżył tę średnią, ale za to dostarczył emocji, którymi śmiało można wypełnić niejeden mecz. W najważniejszym starciu naprzeciwko siebie stanęły Akademia Piłkarska Macieja Murawskiego Zielona Góra, triumfatorzy dwóch ostatnich edycji rozgrywek i najskuteczniejszy zespół turnieju (36 trafień przed finałem) oraz Stilon Gorzów Wielkopolski – ubiegłoroczny finalista, który w tegorocznych zmaganiach nie stracił ani jednej bramki, strzelając ich przy tym aż 25. Pierwsza połowa stała pod znakiem kompletnej dominacji Stilonu, którą Gorzowianie udokumentowali dwoma bramkami autorstwa Filipa Podburaczyńskiego. Po zmianie stron wszystko zmieniło się o 180 stopni: „Murasie” dokonali ekspresowej wręcz remontady i po 7 minutach od wznowienia prowadzili 3:2 po dublecie Jana Niemca oraz trafieniu Tomasza Stańczyka. Mimo wielu sytuacji z obu stron w kolejnych minutach, Zielonogórzanie dowieźli korzystny wynik do końcowego gwizdka i to oni wznieśli puchar, który w poprzednich latach zgarniali ich starsi koledzy z roczników 2011 i 2012.
Skąd tak duża różnica w grze w obu częściach w wykonaniu triumfatorów? Co okazało się kluczowe, by odrobić straty i ostatecznie móc cieszyć się ze zwycięstwa? – Pierwsza połowa nie była rewelacyjna w naszym wykonaniu, natomiast Stilon pokazał też kawał fajnej piłki. Widać, że bardzo dużo siedzi w głowach tych młodych chłopców i czasami pewne rzeczy ich przerastają. Mam nadzieję, że obcowanie z takim stresem, z takim anturażem tego finału, pozwoli im w przyszłości już nie stresować się tak mocno, jak choćby dzisiaj. Bo myślę, że to w dużej mierze był dzisiaj stres troszeczkę – mówił po meczu Kacper Szaciłło, trener Akademii Piłkarskiej Macieja Murawskiego, która w nagrodę za wygraną pojedzie na październikowy mecz reprezentacji Polski z Rumunią w ramach Ligi Narodów na PGE Narodowy.
W podobnym tonie wypowiada się Adrian Łuszkiewicz, trener Stilonu. – Piłka dziecięca ma to do siebie, że chłopcy nie zawsze trzymają emocje. Mental na drugą połowę nie był taki, jak w pierwszej, w której chłopcy naprawdę fajnie grali. Do niczego nie można było się przyczepić, można było tylko ich chwalić. W pierwszych 6-7 minutach drugiej połowy wyszliśmy trochę zdekoncentrowani i nie mogliśmy się pozbierać po pierwszej bramce, po drugiej, a za chwilę padła trzecia. Później próbowaliśmy odrobić, żeby odwrócić losy spotkania, ale niestety się nie udało – wyznał.
– To był mecz godny finału i esencja piłki młodzieżowej. Myślę, że dzisiaj pokazano tak naprawdę ideę tego projektu, tego pucharu. To wejście w tą piłkę 11-osobową dla obu drużyn, które stworzyły naprawdę świetne widowisko piłkarskie. Było dużo emocji i, jak pokazało boisko, warto ten turniej kontynuować – skwitował Kamil Michniewicz, przewodniczący Wydziału Szkolenia Lubuskiego ZPN oraz drugi trener reprezentacji Polski kobiet do lat 17, który z bliska przyglądał się zmaganiom na obiekcie gorzowskiego OSiR-u i był częścią kapituły wybierającej najlepszych zawodników finałowej potyczki.
* * *
Finał V edycji rozgrywek o Puchar Prezesa Lubuskiego ZPN w kat. Młodzik
Akademia Piłkarska Macieja Murawskiego – Stilon Gorzów Wielkopolski 3:2 (0:2)
Bramki: Jan Niemiec (33’, 34’) i Tomasz Stańczyk (39’) – Filip Podburaczyński 20’, 29’)
Najlepszy bramkarz finału: Mikołaj Wieniawa-Długoszowski (APMM)
Najlepszy obrońca finału: Tymon Majewski (Stilon)
Najlepszy pomocnik finału: Daniel Krystians (APMM)
Najlepszy napastnik finału: Filip Podburaczyński (Stilon)
MVP finału: Jan Niemiec (APMM)
Król strzelców turnieju: Krzysztof Stanisławski – 9 goli (APMM)







































































